Pages
Categories
Archives
Meta
Zdjęcia ślubne - kiedy?
12th October 2008
przyszła panna młoda
Pozdrawiam i szczęścia życzę!
Sesja plenerowa Młodej Pary przeze mnie jest robiona rzed ceremonia w kościele. W więkzości przypadków tak jest lepiej bo jeśli ceremonia w kościele jest o 16-17 to po wyjściu z kościoła jest godzina 17-18 i dochodzą życzenia dla młodej pary, przejazd na sale, powitanie i obiad i pierwszy taniec. Robi się godzina 20 i nie ma już odpowiedniego światełka a zdjęcia w nocy odpadaja.
Zdjęcia w innym terminie też odpadają bo nie chcą w większości przypaków tego młodzi (fryzura Pani Młodej, brudna sukienka po nocnej zabawie)
Proponuje każdemu zdjęcia przed ślubem.
ja doradzam jako fotograf i asystentka fotografa slubnego
- Sesja przed ślubem wychodzi bardziej statycznie - Młodzi boja się o stroje, pilnują czasu, nie mogą założyć obrączek do zdjęć. Najczęściej spóźniają się na sesję i trzeba działać w pośpiechu. Czasem nawet trzeba zmieniać miejsce pleneru, bo po prostu brakuje czasu. Plus jest taki, że Panna Młoda może pokazać “świeżą” fryzurę i makijaż. Zdjęcia z takiej sesji bardziej na ogół podobają się babciom i ciociom, są bardziej “grzeczne” i upozowane.
- Sesja po ślubie lub w innym dniu - jest więcej luzu i spontaniczności, nie trzeba aż tak bardzo bać się o stroje, można nawet zmieniać miejsce pleneru. Minusem jest zazwyczaj nie taka sama fryzura i makijaż, ale w końcu przed kościołem też można ładnie Młodych sportretować. Dodatkowym minusem, ale dla fotografa jest to, że musi rozłożyć swoją pracę w terenie na dwa dni. Zdjęcia z takiej sesji można potem podzielić na te do oglądania przez babcie i ciocie, i na te bardziej odjazdowe dla siebie.
- Sesja tzw. narzeczeńska - pare tygodni przed ślubem - czasem mi się zdarza i wg mnie ma taką zaletę, że Młodzi oswajają się z fotografem i ze sobą nawzajem w tej niezbyt typowej sytuacji. A fotograf ma pogląd na to jak ich później na ślubnej sesji ustawiać.
Najczęściej robię kilka zdjęć w ładnym miejscu w drodze do kościoła i po ślubie w drodze na salę weselną (wszyscy goście i tak muszą dotrzeć przed Młodymi, więc zawsze jest 10 minut, kiedy można zrobić trochę bardzo fajnych zdjęć, bo świeżo po ślubie i Młodzi są jeszcze podekscytowani, ale już na luzie. Często też po powitaniu gości, pierwszym daniu i pierwszym tańcu Młodzi decydują się na kilka zdjęć np. przy zachodzie słońca, wtedy wychodzimy na jakieś pół godziny w plener w okolicy.
W gruncie rzeczy dużo zależy od miejsca, w którym jest ślub i wesele, bo można czasem zupełnie przypadkiem natrafić na urzekające miejsce.
Jeśli chodzi o sesję w innym dniu, to najlepiej, jeśli jest ona tydzień, najpóźniej dwa po ślubie, chyba, że Młodzi ruszają w podróż poślubną. Inaczej jest to tak jakby odgrywanie roli. W tych pierwszych dniach, tygodniach po ślubie i tak wszyscy jeszcze żyją tym dniem, więc jest to naturalne.
Zdarza się też sesja ślubna następnego dnia po ślubie, ale to już w momencie, kiedy w dniu ślubu zrobiliśmy małą sesję i te zdjęcia można już potraktować zupełnie na luzie, przy lekkim zmęczeniu Młodzi są bardzo naturalni. Polecam, chyba, że ktoś chce duuużo wypić na swoim weselu.
Ania
najlepsze swiatlo zawsze jest albo bardzo rano, albo pod wieczor. no i sloneczna pogoda nie jest najlepsza na zdjecia . młodzi sie ciesza, a
fotograf
przezywa istny horror probujac uniknac brzydkich cieni na twarzach bohaterow dnia
słoneczna pogoda nie jest zła, wprost przeciwnie, po prostu używa się lampy błyskowej albo blendy do rozjaśnienia cieni. światło słoneczne to tylko jedno z możliwych źródeł, tak jak jedna z lamp w studio. a kto używa tylko jednej lampy w studio?
Blenda blendą, lampa lampą, ale przy ostrym słońcu często grymasy na twarzach młodych się pojawiają /mrużone oczy, marszczenie czoła itp./ i nie najlepiej na fotach wychodzą. Ja lubię mieć cały dzień na plenery,młodzi mają wtedy czas by się zupełnie wyluzować i naturalnie się zachowywać, 10 min i kilka póz to dla mnie nic, po prostu nic:)
Jesli chodzi o 10 minut, to nie nazywam tego plenerem, to jest po prostu kilka zdjęć w fajnym miejscu przy okazji. Wiadomo, ze lepiej jest miec wiecej czasu, ale nie zdarzylo mi sie jeszcze, zeby Mlodzi mieli chec caly dzien spedzac na sesji. Szczególnie, kiedy jest tak gorąco, jak np. dzisiaj. Po trzech, czterech godzinach, większość kobiet jest po prostu zmęczona jeżdżeniem, chodzeniem w ślubnej sukni. Często się zdarzają sytuacje, kiedy ktoś chce zacząć zdjęcia tuż po południu i przy zachodzie słońca jeszcze zrobić, a po kilku godzinach odpuszcza już te wieczorne zdjęcia. Przecież nie mamy do czynienia z cyborgami.
Z marszczeniem czoła i mruzeniem oczu najlepiej sobie poradzić ustawiając Młodych tak, żeby nie patrzyli pod słońce.
pora na
zdjęcia
jest zawsze dowolna, kwestia umiejętności i wyobraźni fotografa.
zgadzam się w procentach stu
pewnie chodziło o wschody i zachody (czyli 40-60 min po wschodzie i podobnie ale przed zachodem słońca), długość czasu zmienia się w zależności od pory roku.
można robić i w środku dnia - w pełnym słońcu - ważne żeby nie mieszać tego z pełnym cieniem, bo o 12tej w południe cień jest masakryczny. czyli o 12 w południe wędrujemy do lasu Entów i w totalnie zielonym otoczeniu robimy super zdjęcia. albo wędrujemy na plażę i robimy sobię Ibizę po polsku. W nocy istotne jest dobranie odpowiedniej temperatury światła. wtedy można w środku nocy robić fajne zdjęcia.
Najlepiej rano lub wieczorem.Edycja: dnia 07.09.07 o godzinie 07:41
Wydaje mi się, że lepiej tak będzie - większe wyluzowanie i fajniejsze zdjęcia dzięki temu, nie będę się martwić o sukienkę, że się pobrudzi itp
A odnośnie pleneru … najlepiej jest w inny dzień niż ślub.Studio jeszcze można zrobić tego samego dnia ale jeżeli chcesz mieć zdjęcia inne niż te które widziałaś na wystawie u “pana Zenka za rogiem” to warto zagospodarować sobie kilka godzin innego dnia.
No Comments »
No comments yet.
RSS feed for comments on this post. TrackBack URL
Leave a comment
You must be logged in to post a comment.