Pages
Categories
Archives
Meta
licencja fotografa slubnego
12th October 2008
czy orientujecie sie, jak czesto jest wymagane posiadanie takiej licencji w Warszawie?
chcialabym zdobyc ten papierek, ale z tego co wiem, to trzeba zebrac kilka chetnych osob na kurs.
czy ktos z Was moglby mi przyblizyc ten temat? ile to trwa, jaki jest koszt, etc.
pozdrawiam,
Ania
Z tego co wiem co roku w kurii są kursy trzeba tylko tam zadzwonić i zapytać
a kurs tak naprawde ułatwił mi poruszanie się po kościele..
jak sobie przypomne mój pierwszy ślub to chce mi się zapaść pod ziemie…jak słoń w składzie porcelany
pozdr.
ale, ale… od czego jest dyskrecja i jasne obiektywy?
na kurs isc trzeba, nie ma rady.
dzieki i pozdrawiam
aEdycja: dnia 13.08.08 o godzinie 22:20
Jesli to zdjecia do slubu to na skiedza mga mlodzi wpłynąć - że to dl nich pamiatka i takie tam bla bla
mogą spróbować ale w mniejszych miejscowościach księża są czasem nieustępliwi ..może ma jakiegoś swojego fotografa ?
Cytat:
Jesli to zdjecia do slubu to na skiedza mga mlodzi wpłynąć - że to dl nich pamiatka i takie tam bla bla
mogą spróbować ale w mniejszych miejscowościach księża są czasem nieustępliwi ..może ma jakiegoś swojego fotografa ?
Czesto ma (np. kogos z rodziny) i tylko jemu zezwala na robienie “zdjęć”
a obcym nie pozwala - jednak niech młodzi porozmawiaja z ksiedzem…
wprawdzie sama przysiege fotografowal inny fotograf, ale wszystko dookola, czyli 16h, bylo juz moja dzialka
i mam nadzieje, ze mimo wszystko kazdy jest zadowolony.
ksiadz, z ktorym to zalatwiali mlodzi byl dosc nieustelpliwy.
inna rzecz, ze slubu udzielil .. inny.
Ze swojego krótkiego doświadczenia poradzę tyle:
1. młodzi niech pogadają z proboszczem i uprzedzą zawczasu że będzie ich fotograf.
2. jeśli się ksiądz upiera że “on ma swojego którego może polecić”, młodzi mówią, że nie mają pieniędzy i fotografować będzie ktoś z rodziny czy znajomych. Wtedy ksiądz ustępuje, bo wie że nie zarobi tak czy inaczej.
3. Wypada by fotograf przed mszą się pojawił w zakrystii i przedstawił się, jeśli ksiądz jest normalny, to przytaknie i wpuści. Jak nienormalny i zacznie podskakiwać, to (z doświadczenia mojego znajomego fotografia) można zagrozić że księdzu się kopertę zabierze (ale tu delikatnie raczej ;))W praktyce można uzgodnić miejsce pobytu fotografa i jedynie zaręczać księdzu że na pewno nie będziecie przeszkadzać (tja… jassne :))…
4. NAJWAŻNIEJSZE. Poprosić młodych by uprzedzili wśród znajomych i rodziny, że będzie fotograf i mają się nie wygłupiać. Ja niestety ostatnio miałem tak, że wyskoczył mi jakiś pan z kieszonkowcem i właził w kadr przez całą ceremonię obrączkowania, biegając w koło jak kot z pęcherzem. Pojawienie się nagle kilku fotografów może rozeźlić księdza - mszy raczej nie przerwie, ale po co ma się chłop denerwować?
Jak na razie nie miałem większych problemów. A z księżmi żadnego
A co do samego szkolenia? Pic na wodę.
www.kuria.gliwice.pl/czytelnia/ksiazki/index.ph…
www.kuria.gliwice.pl/czytelnia/ksiazki/index.ph…
www.kuria.gliwice.pl/czytelnia/ksiazki/index.ph…
po przeczytaniu tych artykułów będziecie wiedzieli 99% tego co powiedzą Wam na kursie.
A jak ktoś w kościele rzadziej bywa i nie chce się zgubić, warto jeszcze doczytać:
www.kuria.gliwice.pl/czytelnia/ksiazki/index.ph…
www.kuria.gliwice.pl/czytelnia/ksiazki/index.ph…
żeby wiedzieć co i kiedy się będzie działo
Edycja: dnia 14.09.08 o godzinie 17:13
No Comments »
No comments yet.
RSS feed for comments on this post. TrackBack URL
Leave a comment
You must be logged in to post a comment.