Witam.
Mam pytanie do was koledzy i koleżanki?
Jakie stosujecie oświetlenie podczas ślubu/wesela? (pomińmy narazie studio)
Ja cały czas sporo eksperymentuje, jedna lampa, dwie (jedna na wprost druga odbita), 2 hensele z parasolkami na sali itp.. i im dłużej się w to bawie tym bardziej jestem rozczarowany lampami canona. Ostatnio 580EX II wylądowała w serwisie, na 5D przepalała zdjęcia (na ETTL nawet z korekcją na -1, -2), na 40D zawieszała aparat.
Co robicie w kościele? Jasnym/ciemnym?
na sali?
Na ciemnej sali próbowałem wszystkiego, najlepiej radzi sobie 450D z 480EX ustawiony na zielony program. 40D nawet w takich samych ustawieniach niedoświetla. Manual ze skopiowanymi ustawieniami 450D jak doświetli pierwszy plan to niedoświetli tyłu. Dziwi mnie to że najtańszy sprzęt, najłatwiejsze ustawienia, a najlepsze efekty. Więc jeszcze raz, jak oświetlacie sobie plan? 

Pozdrawiam
Bartek


Swiatlo zastane. Nie wazne czy ciemno, czy jasno. Jasne staloogniskowe.

Cytat:
Swiatlo zastane. Nie wazne czy ciemno, czy jasno. Jasne staloogniskowe.

Dodaj jeszcze, że masz D3. To naprawdę sporo zmienia ;)

Chyba nie, bo ja jak miałem Canona 350D to też robiłem bez lampy jasnymi stałkami :)

Łukasz Unterschuetz:
Chyba nie, bo ja jak miałem Canona 350D to też robiłem bez lampy jasnymi stałkami :)

I też mówiłeś, że “nieważne, czy ciemno, czy jasno”? :)

mi ostatnio lampa 580 zwariowala..i zaczęła błyskac na maxa.
Korekcja -3 w lampie i - na maxa w aparacie a ta jak głupia mi prześwietlała wszytko. 

Mam wrażenie że coś sie dzieje ze stykami … cos nie łączy i ona źle mierzy :(

W kościele staram sie bez lampy fotografować, ale na weselu jak najbardziej z lampą.

pozdr


Cytat:
Łukasz Unterschuetz:
Chyba nie, bo ja jak miałem Canona 350D to też robiłem bez lampy jasnymi stałkami :)

I też mówiłeś, że “nieważne, czy ciemno, czy jasno”? :)

Cóż, wtedy robiłem raczej tylko rodzinne imprezki, ale dawałem radę.. 

Znam osoby, które robią zdjęcia d200 którego użyteczne iso kończy się na 400 przy świetle zastanym na jasnych stałkach. Da się, tylko trzeba umieć ;)


Cytat:
mi ostatnio lampa 580 zwariowala..

Którą masz wersję? II? Pytam, bo ostatnio coraz więcej moich znajomych ma problemy z tą lampą, zwykle mocno prześwietla, nawet z korekcją na minus.

Moja 580 EX II już po drugiej naprawie, prześwietlała jak szalona. Patrzę nie ja jeden mam ten problem.
Inna sprawa… wystarczy że w kadrze pojawi się biała, błyszcząca suknia - momentalne niedoświetlenie. Wystarczy młoda w grupówce żeby zdjęcie było czarne, nieważne gdzie. W sumie co za problem przedbłysk na twarz, ale wydaje mi się że nie powinno tak być/

Korpus az tak wiele nie zmienia. W sumie roznice sa w szybkosciach serii i rodzajach ziarna na poszczegolnych iso. A takie szumo-ziarenka nie sa niczym zlym.
Co do lampy - wszystko fajnie, pieknie, ale lepiej wydac 150 na bracket i 250 na kabel ttl i miec lampke w pionie i zarowno poziomie wysoko i zawsze w linii obiektywu. Brackety maja tu www.fotohobby.istore.pl 

Nie polecam tego najmniejszego obrotowego. 2 pozostale w zaleznosci czy aparat z gripem czy bez.


Cytat:
Moja 580 EX II już po drugiej naprawie, prześwietlała jak szalona. Patrzę nie ja jeden mam ten problem.
Inna sprawa… wystarczy że w kadrze pojawi się biała, błyszcząca suknia - momentalne niedoświetlenie. Wystarczy młoda w grupówce żeby zdjęcie było czarne, nieważne gdzie. W sumie co za problem przedbłysk na twarz, ale wydaje mi się że nie powinno tak być/

Może to nie lampa jest zepsuta…? Próbowałeś inną lampą? Ustawiasz pomiar punktowy czy matrycowy?

hmmm nie wiem czy mam II .. nawet nie wiedziałam że jest jakaś wersja II. 

Problem z lampą pojawił mi się 2 razy… jak odczekałam jakis czas zmienilam akumulatorki itp… to zaczynała działać poprawnie.
Ale niestety raz zawiodła mnie w ważnym momencie :/…

pozdr


Zależy od wnętrza i od odległości od obiektu - ostatnio w małym kościółku udało mi się ileś klatek strzelić bez lampy, ale scena była mocno statyczna i problemem było tylko ustabilizowanie aparatu. W sytuacjach gdzie potrzebna jest 1/60, dopalam lampą rozpraszając jak się da - lightspere, odbijanie od ściany za plecami itd…

jaki jest problem z czasem 1/60 s?
Ślub to nie zawody w biegu na 100 m :)
jak się trzęsą ręce może warto sobie strzelić jedną 50tkę :)?

1/60 ???? - fotografia ślubna to nie makro - ostrość nie musi być zawsze żyletkowa - chce powidzieć że mam sporo zdjec conajmniej poprawnych przy 1/8 :))) a co do dyskusji czy ciemno czy jasno - jako drugiego body noszę amatroski, stary 400d + taniutka 50 1.8 iso 800 i nie ma za ciemnego kościoła :)))

Tja… Musiałbyś pofotografować w jednym z kościołów w Zabrzu - jedyne oświetlenie jakie było, to parę żarówek na ołtarz. Nad główną nawą kościoła świateł ZERO. Zima, godzina 16, więc światła z zewnątrz praktycznie ZERO. musiałem lampą dopalić odrobinkę… Ale np. pod koniec sierpnia udało się sporo bez lampy zrobić f2.8, iso 400 i hejka ;)

ja mam najjaśniejsze światła 1,4, czasami jade na 3200 i jeszcze mi za ciemno czasami… a tu kolega pisze o iso 800 i f1,8 :) szczęśliwiec że się takie kościoły trafiały

żadnych lamp w kościele :)
1.4 przy iso 800 wystarczy..

to pokaż coś przy 1.4 z odległości 4-5m, przy iso800, please.

wszystko zależy od ogniskowej i skali ruchu. przy ujęciu ogólnym 14mm f2.8 można robić zdjęcia rzędu 1/10s bez podpierania się. tylko wynika to ze skali obrazowania takiego obiektywu. wtedy w ciemnicy da się te iso800 zamiast iso6400 wycisnąć. osobna sprawa to światła. wydłużając czas wyciągamy z czerni ale wypalamy światła. i im większe iso tym przyrost przepalania się zwiększa. myślę, że dla pracujących w świetle zastanym większym problemem jest zbyt dużo światła, np. z witraży czy okien,które są za plecami pary niż efekt lekkiej piwnycy oświetleniowej. a co jeżeli jest ciemno a proboszcz sobie zaistalował dwa halogeny na górze, które walą bez umiaru w klęczniki? para wstaje do Sakramentu, młody o głowę wyższy niż młoda i mamy masakryczny cień z młodego na twarzy młodej. i co wtedy? fotografia zastana poza chwilami polansowania się  - pt. mam jasne szkła i wali mnie czy jest ciemno czy nie - ma wiele problemów o których nie piszecie. więc albo tych problemów jeszcze nie doświadczyliście, albo ta prawa w świetle zastnanym jest u Was nieco “forumowa”. fajnie popisać, a w realiach jednak idzie lampa do pracy. 

a propos błyskania: większość lamp ma taki tryb “strob”. błyska bardzo krótko i relatywnie słabiej. nie oświetli się tym, nie przepali, natomiast można minimalnie zarysować postacie, wprowadzić minimalny blik w oczach i metalowych elementach (lord of the ring i te sprawy). z lampą poza krytykowaniem jej jest jedna prosta sprawa: jeżeli OŚWIETLACIE lampą w kościele to jest to porażka (nie da się oświetlić lampą reporterską takiej przestrzeni), jeżeli tylko doświetlacie - to przy pewnych umiejętnościach da się to przeżyć. cały czas to jest proporcja światła zastanego i tego co wprowadzacie sztucznie - światła błyskowego. czasem nie da się nie wprowadzić lampy lub postoświetlenia na poziomie PSa. np. - jak pstryka nam nonstop kuzyn pary młodej, któremu się wydaje że robi im prezent, albo kolega kamerzysta włączył swoją lampę halogenową z żarówkami jakie mam w samochodzie. nie ma sytuacji idealnych - dlatego światło zastane jest pewną mitologią fotografowania w warunkach, które coraz rzadziej istnieją.


Post tags:

No Comments »

No comments yet.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URL

Leave a comment

You must be logged in to post a comment.